Moda na e-papierosy
Bartek Sprengel | styczeń 2010


Kilkanaście lat temu palenie papierosów w klubach, restauracjach, czy choćby na ulicy było w modzie. Jednak w wyniku zmiany świadomości społeczeństwa, coraz większej wiedzy na temat zdrowego stylu życia, coraz częściej palacze spotykają się w towarzystwie nawet ze swego rodzaju ostracyzmem. Zakaz palenia wprowadza się w miejscach publicznych, pubach, restauracjach, miejscach pracy oraz w wielu innych, gdzie dąży się do ochrony osób nie palących od szkodliwego działania dymu nikotynowego. Jednak wciąż wiele osób nie potrafi wyobrazić sobie dnia bez papierosa. Właśnie w dużej mierze do nich jest skierowany nowy wynalazek, a mianowicie elektroniczny papieros. Zasada działania urządzenia jest dość prosta – w chwili zaciągania powietrza przez palacza włącza się ono, co jest sygnalizowane zapaleniem się diody. Następnie atomizer błyskawicznie nagrzewa płyn w żarniku, w wyniku czego powstają opary, które są wciągane razem z powietrzem. Sam e-papieros zbudowany jest z 3 części. Są to ustnik, atomizer oraz akumulator zasilający całe urządzenie. Uważa się, że jest to zdrowa alternatywa dla tradycyjnego palenia, co wiąże się z brakiem substancji smolistych w wytwarzanej przez urządzenie mgiełce, które to w zwykłych papierosach są głównym źródłem wszelkich niebezpiecznych dla organizmu chorób. Epapieros jest zupełnie obojętny dla ludzi w otoczeniu. Mimo to powstał projekt ustawy, który zakłada całkowity zakaz ich sprzedaży i produkcji. Jeśli wejdzie on w życie dojdzie do sytuacji, w której normalne papierosy, szkodliwe dla zdrowia palacza i ludzi w jego otoczeniu będzie można kupić w każdym kiosku, z kolei zdrowe e-papierosy będą niedostępne dla osób chcących walczyć z nałogiem. Dlatego trzeba mieć nadzieję, że jednak zwycięży tutaj „zdrowe” podejście do sprawy i planowany zakaz nie wejdzie w życie.


<<powrót